Komunikat prasowy

02.10.2018

Przedsiębiorco, wysokie zyski są poza Europą

Często słyszę od osób zarządzających polskimi firmami, że rynki europejskie – zwłaszcza państw sąsiadujących z Polską – są już dość mocno nasycone. Zdobycie nowych kontraktów handlowych w Europie, które będą przy okazji zapewniały solidny zysk, jest sporym wyzwaniem dla przedsiębiorstw.

 Oczywiście ciężko im nie przyznać racji. Jednak dobry CEO w sytuacji tego typu trudności szuka rozwiązania problemu przy wykorzystaniu nieszablonowych rozwiązań. Dlatego część polskich eksporterów i importerów postanowiła poszukać w ostatnich latach bardziej odległych rynków niż europejskie. Niekiedy decydując się na mocno egzotyczne kierunki handlowe. I były to strzały w dziesiątkę.

 Znam wielu krajowych producentów i dostawców, którzy skokowo zwiększyli skalę swojego biznesu poprzez nowe rynki – te bardzo odległe od naszych granic. Które to kierunki? Głównie Azja Południowo-Wschodnia, Bliski Wschód oraz Afryka. Są one bardzo chłonne i wciąż zdarza się, że brakuje niektórych produktów. Wiele polskich firm nie docenia jednak ich potencjału, uznaje je za zbyt ryzykowne lub po prostu nie jest gotowa na ekspansję. Ryzyko bywa jednak opłacalne, ponieważ skala potencjalnych zysków jest nieporównywalnie większa niż np. szukanie nowych kontaktów na Liwie, Białorusi, Słowacji czy nawet w krajach Europy Zachodniej i naszego najważniejszego partnera handlowego – Niemców.

 Chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę na takie rynki jak: Chiny, Indie, Pakistan, Wietnam, Malezja, Indonezja, Filipiny i Kazachstan. To są kraje, na których – choćby ze względów demograficznych – przedsiębiorcy mogą znaleźć dobre okazje dla rozwoju swojego biznesu. Oczywiście jest także wspomniana wcześniej Afryka, gdzie jest zapotrzebowanie na produkty właściwie z każdej branży. Ostatnie „odkrycie” polskich eksporterów to np. Ghana. Z moich obserwacji wynika, że szczególnie otwarci na polskie produkty i usługi są przede wszystkim przedsiębiorcy z krajów północnej części Afryki: Algierii, Egiptu oraz Maroka. Wymienione rynki coraz bardziej dają zarobić polskim eksporterom. Ten trend powinien się utrzymać także w kolejnych latach.

 Oczywiście wejście na rynki egzotyczne łączy się z podwyższonym ryzykiem – ale tym przecież można świadomie zarządzać.

 

                                                                                 - Jakub Makurat

 Jakub Makurat, dyrektor generalny Ebury w Polsce, ekspert z wieloletnim doświadczeniem w obszarze usług i rynków finansowych. Jest zaangażowany w rozwój handlu zagranicznego polskich firm oraz ich ekspansję międzynarodową. Wcześniej pracował w międzynarodowych instytucjach finansowych, gdzie współpracował z klientami w wielu aspektach zarządzania finansami.

 

O Ebury

Ebury to międzynarodowa firma specjalizująca się w usługach finansowych dla małych i średnich przedsiębiorstw – pomaga im rozwijać biznes na rynkach zagranicznych, eliminując bariery w obszarze rozliczania transakcji walutowych oraz zarządzania ryzykiem walutowym. Ebury umożliwia transakcje w ponad 140 walutach, w tym wielu walutach odległych krajów (m.in. rupia indyjska, chiński juan, real brazylijski, thajski bat, meksykańskie peso) oraz dostarcza rewolucyjne rozwiązania w handlu zagranicznym, dotychczas niedostępne dla polskich firm.

Precyzyjnie dobierając instrumenty finansowe zabezpieczające ryzyko kursowe, Ebury zwiększa bezpieczeństwo dochodów i chroni marżę przedsiębiorców. Analizy i zestawy użytecznych informacji przekazywane codziennie przez analityków Ebury zapewniają przedsiębiorcom komfort i możliwość skoncentrowania się na prowadzeniu własnego biznesu.

Ebury to zespół niemal 300 specjalistów posiadających bogate doświadczenie na światowych rynkach finansowych pracujących w 4 biurach: Londynie, Amsterdamie, Madrycie i Warszawie. Własne centrum IT w Maladze (Hiszpania) dostarcza klientom bezpieczne i innowacyjne rozwiązania technologiczne, w tym najwyższej jakości platformę online.

Zaawansowana technologia stosowana w Ebury usprawnia proces rejestracyjny i transakcyjny oraz umożliwia dostęp do największych dostawców płynności. Ebury współpracuje m.in. z Barclays, Deutsche Bank, Societe Generale, Citi Bank i ABN-AMRO.

Firma zrealizowała dotąd transakcje o łącznej wartości ponad 7 mld funtów (ok. 40 mld złotych). Ebury za każdym razem głęboko analizuje biznes każdego z klientów, co umożliwia precyzyjne poznanie ich potrzeb, zaoferowanie usług „skrojonych na miarę” i zapewnienie spersonalizowanego kontaktu (dedykowany specjalista). Do tej pory firma obsłużyła ok. 5 tys. europejskich eksporterów i importerów.

Gwarancją bezpiecznej współpracy z Ebury jest działalność pod nadzorem FCA (brytyjski odpowiednik KNF), w tym status Autoryzowanej Instytucji Płatniczej. Ebury podlega przepisom prawnym Urzędu Skarbowego i Celnego Jej Królewskiej Mości (HM Revenue and Customs). Ebury ściśle współpracuje z instytucjami wspierającymi biznes i stosunki gospodarcze pomiędzy krajami. W Polsce Ebury jest członkiem i aktywnie współpracuje z British Polish Chamber of Commerce.

Załączniki komunikatu

TwitterinPeopleChat