Komunikat prasowy

11.02.2016

Obawy o ustawę frankową wpływają na pozycję złotego - komentarz Matthew Ryan, Analityk Ebury

Okres przed kryzysem finansowym w 2007/2008 roku to w Polsce czas zaciągania kredytów we franku szwajcarskim. Niskie oprocentowanie i niski kurs franka spowodowały masowe zainteresowanie zapożyczeniem się w helweckiej walucie, a ryzyko jej aprecjacji nie było w najmniejszym stopniu brane pod uwagę.

Rezultat? 550 tysięcy Polaków posiada na chwilę obecną kredyt zaciągnięty w CHF, o łącznej wartości 40 miliardów dolarów – jest to aż 9% polskiego PKB. Co prawda zadłużanie się we franku jest już niemożliwe, ale nie zmienia to faktu, że 50% wszystkich kredytów zapożyczonych w kraju to właśnie kredyty zaciągnięte w szwajcarskiej walucie.

Uwolnienie sztywnego kursu franka w styczniu 2015 roku wywołało szok na rynkach finansowych, a zadłużonych zastało w bardzo trudnym położeniu: waluta wzrosła o rekordowe 80% w stosunku do złotego na przestrzeni ostatnich ośmiu lat. Co ważne, ma to nie tylko wpływ na bezpośrednich kredytobiorców, ale także na szeroko pojęty biznes oraz polską gospodarkę.

Najnowsza ustawa wystosowana przez prezydenta Andrzeja Dudę w ocenie inwestorów jest co najmniej kontrowersyjna, jako że większość kosztów związanych z ‘sprawiedliwym’ przewalutowaniem będą musiały pokryć banki (prognozowany koszt wynosi trzy/czterokrotnie tyle, ile ich roczne dochody). To, plus obniżenie ratingu kredytowego Polski przez agencję Standard and Poor’s, spowodowało wyprzedaż złotego w zeszłym miesiącu. PLN osiągnął najniższą pozycję w stosunku do euro od czterech lat (wykres 1), oraz najniższy kurs wobec dolara od 13 lat.

 Wykres 1: Kurs EUR/PLN (2011-2016), Thomson Reuters Datastream

 W celu usprawnienia spłaty kredytu tym, których zadłużenie jest w chwili obecnej warte więcej niż sama nieruchomość, ‘sprawiedliwe’ przewalutowanie będzie kosztować polski sektor bankowy około 25 miliardów złotych.

Pomimo tego, że banki w Polsce są relatywnie dobrze dokapitalizowane, planowane przewalutowanie oraz najnowszy podatek bankowy mogą wprowadzić banki w stan kryzysowy – szczególnie, gdyż wiele z nich już teraz odnotowuje niższe dochody. To martwi oczywiście inwestorów, których obawy dotyczą wpływu potencjalnego kryzysu na gospodarkę oraz niższy wzrost.

Saga franka szwajcarskiego ma także inny wymiar – aprecjacja CHF, wyprzedaż walut wschodzących na światowych rynkach, a także niższy rating S&P miały ogromny wpływ na pozycję złotego. Od początku października rodzimy pieniądz stracił 7% swojej wartości względem dolara i 5% wartości wobec euro.

O ból głowy przyprawia to w szczególności polskich importerów, natomiast wzrost konkurencyjności i większe wpływy odnotowują oczywiście eksporterzy. Ponad 50% całego handlu Polski opiera się o relacje ze strefą euro, tak więc deprecjacja złotego jest jak najbardziej po ich myśli.

Te dość gwałtowne ruchy na PLN w trakcie ostatnich kilku miesięcy po raz kolejny udowodniły, iż zapotrzebowanie na usługi ograniczające ryzyko kursowe jest co raz większe a potrzeba zabezpieczenia marży jest i będzie jednym z najistotniejszych aspektów dla firm działających na rynkach zagranicznych.

Autor:

Matthew Ryan

Analityk Ebury

Londyn, 10.02.2016 r.

Informacje zawarte w tej wiadomości służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są specyficzne dla danego adresata. Przed skorzystaniem z tych informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

O Ebury

Ebury to międzynarodowa firma specjalizująca się w usługach finansowych dla małych i średnich przedsiębiorstw – pomaga im rozwijać biznes na rynkach zagranicznych, eliminując bariery w obszarze rozliczania transakcji walutowych oraz zarządzania ryzykiem walutowym. Ebury umożliwia transakcje w ponad 140 walutach, w tym wielu walutach odległych krajów (m.in. rupia indyjska, chiński juan, real brazylijski, thajski bat, meksykańskie peso) oraz dostarcza sprawdzone rozwiązania w handlu zagranicznym, dotychczas niedostępne dla polskich firm.

Precyzyjnie dobierając instrumenty finansowe zabezpieczające ryzyko kursowe, Ebury zwiększa bezpieczeństwo dochodów i chroni marżę przedsiębiorców. Analizy i zestawy użytecznych informacji przekazywane codziennie przez analityków Ebury zapewniają przedsiębiorcom komfort i możliwość skoncentrowania się na prowadzeniu własnego biznesu.

Ebury to zespół niemal 300 specjalistów posiadających bogate doświadczenie na światowych rynkach finansowych pracujących w 4 biurach: Londynie, Amsterdamie, Madrycie i Warszawie. Własne centrum IT w Maladze (Hiszpania) dostarcza klientom bezpieczne i innowacyjne rozwiązania technologiczne, w tym najwyższej jakości platformę online.

Zaawansowana technologia stosowana w Ebury usprawnia proces rejestracyjny i transakcyjny oraz umożliwia dostęp do największych dostawców płynności. Ebury współpracuje m.in. z Barclays, Deutsche Bank, Societe Generale, Citi Bank i ABN-AMRO.

Firma zrealizowała dotąd transakcje o łącznej wartości ponad 7 mld funtów (ok. 42 mld złotych). Ebury za każdym razem głęboko analizuje biznes każdego z klientów, co umożliwia precyzyjne poznanie ich potrzeb, zaoferowanie usług „skrojonych na miarę” i zapewnienie spersonalizowanego kontaktu (dedykowany specjalista). Do tej pory firma obsłużyła ok. 5 tys. europejskich eksporterów i importerów.

Gwarancją bezpiecznej współpracy z Ebury jest działalność pod nadzorem FCA (brytyjski odpowiednik KNF), w tym status Autoryzowanej Instytucji Płatniczej. Ebury ściśle współpracuje z instytucjami wspierającymi biznes i stosunki gospodarcze pomiędzy krajami. W Polsce Ebury jest członkiem i aktywnie współpracuje z British Polish Chamber of Commerce.

 

Załączniki komunikatu

TwitterinPeopleChat